Myślę, że to pomaga, szczególnie, jeśli prowadzi się go uczciwie Także proponuję osobom zainteresowanym pisanie, ile i co dzisiaj zjedli. Mile widziane także komentarze, czego mogłoby nie być tego dnia i pochwały za zdrowe zjedzone jedzonko
Tak więc śniadanko:
kawka (bez cukru, tak piję zawsze) z chudym mleczkiem
2 kromki chlebka słonecznikowego z wędlinką drobiową (oczywiście bez masełka)
W szkole:
taka sama kanapka+ sekrek homo (bo jak w szkole chodzę głodna to już w drodze powrotnej robi mi się niedobrze z głodu i rzucam się na jedzenie)
Obiad:
Makaronik z cienkim, kurczaczkowym rosołkiem
Pół granata
plasterek żółtego sera
kilka orzeszków ziemnych
Na kolację pewnie kanapeczka, albo jakiś dżogurcik , zobaczymy
Więc jak widzicie za drastycznie nie zaczęłam. Oprócz tego na wfie baaardzo przykładałam się do ćwiczeń (boli mnie wew. strona ud ).
A Drrrrr, wiem, że z Toksynką też sobie pisałyście, co jadłyście, ale tutaj proszę dokładnie Nie chciałam Wam się wbijać do tematu., bo mnie serio jest potrzebne odchudzanie.
A wiesz, Ty to mnie dziewczyno niepokoisz.. Ile czasu obiecujesz? Musisz teraz się trzymać i od przyszłego tygodnia już na pewno 1100!
juz tydzien jest 1000,wierz mi ze dla mnie to duzo ale musze w siebie wpychac bo inaczej to bedzie dupa.mi tak bardzo odchudzanie potrzebne nie jest,u mnie to raczej kwestia liczenia zeby jesc chociaz 2-3 kg chce jeszcze zrzucic
bonnie_blue Tu już tylko odwyk może pomóc Wróżka Jeżynka
Ja tez potrzebuje odchudzania.
Od jutra zaczynam znowu, bo przez ostatnie 3 tygodnie nie palilam a szczerze powiedziawszy rzucanie palenia jest dla mnie wazniejsze
Od jutra odchudzam sie znowu:)
Przyznaję się bez bicia, że oprócz przepisowej kanapeczki na kolację zjadłam później jabłuszko, a teraz pałaszuję ogórki konserwowe Tak jakoś mam, że zawsze jak mniej jem, to smakują mi rzeczy o takim wyraźnym smaku Kapustka kiszona, żurek (taki z butelki, dolewam do wody z kostką rosołową i majerankiem), ogóraski i nawet grzybki ze słoika wtedy rządzą
A teraz zrobiłam się głodna, jak zawsze wieczorem (bo ostatnio nauczyłam się tak jeść ), więc stwierdziłam, że chociaż coś takiego sobie zafunduję.
Wiem, ze ja nie moge zaczynać tak ostro, bo inaczej umieram z głodu i w końcu muszę się najeść. No to sobie pozwoliłam
-----------------------
Edit 25.10
Właśnie zaczynam śniadanko:
kawa z mlekiem
2 jajka na miękko
kromka chleba graham
Kurcze, ja pół słoika zjadłam Aż się boję pomyśleć No, ale na pół godz. przed pójściem spać to i tak nie jest za dobrze
A teraz co zjadłam przez resztę dnia:
serek danio waniliowy
3 kromki chleba graham i 2 plasterki zółtego sera
5 mikroskopijnych jabłuszek
surówka z jabłka i marchewki
trochę grzybków marynowanych
a właśnie popijam maślankę wiśniową i zaraz sobie kapustki kiszonej podjem
Także ten dzień nie wygląda tak źle Ale to dlatego, że w domu prawie nie bylam, a to co zjadłam to to co zabrałam z domu.
Do moich dzisiejszych sukcesów zaliczam odmowę zjedzenia kluseczek śląskich z sosikiem u teściowej i innych przysmaków u babci
Poza tym zrobiłam sobie bardzo pysznie się zapowiadające zakupy, ale prawie maxymalnie zdrowe. Nie mogłam się tylko pierożkom ruskim oprzeć, więc sobie na nieokreśloną przyszłość kupiłam 2 paczki mrożonych Będę sobie na obiadki w niedzielę po parę jadła.
Poza tym przypomniałam sobie swoją strategię z poprzedniego odchudzania. Otóż sporządziłam sama ze soba umowę, określającą zasady mojego odchudzania. Jedna z zasad była bardzo motywująca - za każdy tydzień utrzymanej diety (określona w umowie) była pyszna nagroda. Albo mało tucząca, albo w maleńkiej ilości jakiś zakazany smakołyk. I na mnie to działało. np. wcinałam pistacje, żelki, czy coś innego równie pysznego
jesli masz ochote na cos slodkiego to od czasu do czasu mozesz sobie pozwolic na batonika cherios,nesquik albo jakis chocapic! one maja po okolo 100 kcal a a sa przepyszne
Wiem, nawet je w domu mam. Ale jakoś tak ze mną jest, że jak nie jem słodyczy i słodkich rzeczy tak normalnie, to jako coś słodkiego wystarczy mi np. kubuś albo slodki jogurt. A tamto to dla takiego poczucia wynagrodzenia
Dzień 3
4 kromki chleba graham i 4 plasterki wędliny drobiowej
2 jabłka
kawa z mlekiem
mięsko z gotowanego kurczaka (usunięte skórki i widoczny tłuszcz, kości oczywiście też)
trochę maślanki wiśniowej
zupa z proszku z winiar brokułowa (ta z błonnikiem, piszę o niej w dziale o jedzonku)
2 szklanki soku marchwiowego witaminka
jogurt danone pianka
śliwki suszone
trochę kukurydzy z puszki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum