Wysłany: 31 Październik 2006, 09:11 Nie chce jeść mleka
Nie wiem co sie stało Od wczoraj rana nasza mała wogóle nie chce sie chycic mleka co równa sie głodówce bo niby cos sobie tam podjada ( jakis danonek, jabłko czy winogron, wczoraj wieczorem zjadła nawet kanapke z plasterkiem szyneczki) ale poza tym nic Wczoraj sie nie martwiłam bo moze to był tylko taki dzien, ale i w nocy nic nie zjadła i dzis od samego rana tez nawet kanapki nie chce Nie wiem co jest, tym bardziej ze mleko uwielbia I jak podchodze do niej z butelka to buzie otwiera po czym ciagnie dwa łyki i wypluwa smoczek...... Juz nawet myslelismy ze cos z tym mlekiem jest nie w porzadku i Negocjator pedził dzis rano aby kupic swieze opakowanie ale niczego to nie zmieniło..... Moze któras z was przerabiała cos podobnego? Co robic w takiej sytuacji?[/url]
_________________ Od grzechu zaczął się jej świat, a że Bóg ją stworzył, a Szatan opętał - jest więc odtąd po dziś dzień raz grzeszna a raz święta, zdradliwa i wierna, dobra i zła; daje rozkosz i rozpacz, przez nią uśmiech i łza; jest jak gołąb i żmija, jest jak piołun i miód, jest jak anioł i demon, jest jak upiór i cud; i szczyt nad chmurami i przepaść bez dna; jest początkiem i końcem -
KOBIETA - aha!
Pomogła: 3 razy Dołączyła: 13 Paź 2005 Posty: 6061
Wysłany: 31 Październik 2006, 09:54
Wiesz u mnie Paula tez nie pije mleka - róznica taka ze ona wogóle nie piła. Skończyłam karmić piersią jak Mała miała 11 miesięcy i od tamtej pory ona nie pije ani kaszy ani mleka - po prostu nie było takiej siły, która by ją do tego zmusiła - wiem ze to nie dobrze ale nic na to nie poradze. Mleko zastepujemy i zastępowaliśmy serkami, jogurtami. Teraz już jest duża to od czasu do czasu je płatki z mlekiem albo zwykła kaszę manną na mleku z sokiem. Więc za bardzo nie wim co ci poradzić, poiwiem tylko tyle że to sie zdarza synek mojej koleżanki tez tak ma.
_________________ Nic nie może przecież wiecznie trwać
Co zesłał los trzeba będzie stracić
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Za miłość też przyjdzie kiedyś nam zapłacić
poiwiem tylko tyle że to sie zdarza synek mojej koleżanki tez tak ma.
Kurcze no to troszke mnie uspokoiłas bo zaczełam sie obawiac ze naprawde cos jest nie tak....
_________________ Od grzechu zaczął się jej świat, a że Bóg ją stworzył, a Szatan opętał - jest więc odtąd po dziś dzień raz grzeszna a raz święta, zdradliwa i wierna, dobra i zła; daje rozkosz i rozpacz, przez nią uśmiech i łza; jest jak gołąb i żmija, jest jak piołun i miód, jest jak anioł i demon, jest jak upiór i cud; i szczyt nad chmurami i przepaść bez dna; jest początkiem i końcem -
KOBIETA - aha!
a my jemy wszystko??
może małej sie odwidziło - trudno zmuszac
ja tez nie lubie ogórków - i nikt mnie nie zmusi
Piotrek mleko je od świeta z płatkami..
Nie je surówek - i co mam poradzic?
nie martwcie sie
dziecko samo siebie nie zagłodzi - w koncu przyjdzie i powie - JA CHCE JESC!
bonnie_blue Tu już tylko odwyk może pomóc Wróżka Jeżynka
Iskierko. Ja tez tak mam i moja siostra tez (moja mama tez). Nie pijemy mleka w ogole, bo zawsze konczy sie to :smt078 . Ponoc wielu ludzi ma problem z trawieniem mleka, takze chyba nie masz sie czym martwic.
Juz wiemy co sie stało i dlaczego mała nie miała na nic apetytu Znów jest chora Dostała antybiotyk i powolutku spowrotem łapie sie za butle z mlekiem
_________________ Od grzechu zaczął się jej świat, a że Bóg ją stworzył, a Szatan opętał - jest więc odtąd po dziś dzień raz grzeszna a raz święta, zdradliwa i wierna, dobra i zła; daje rozkosz i rozpacz, przez nią uśmiech i łza; jest jak gołąb i żmija, jest jak piołun i miód, jest jak anioł i demon, jest jak upiór i cud; i szczyt nad chmurami i przepaść bez dna; jest początkiem i końcem -
KOBIETA - aha!
hej
moj synek ma 7 misiecy i nie chce pic mleka byc moze dlatego ze ma skaze białkową i musi pic mleko bebilon pepti które jest nie dobre wczesniej byly problemy z piciem ale jakos w rezultacie pił.. problem polega na tym ze nie bardzo wiem co mam mu dawac jest bo tak je obiadki i owoce serkow nie moze ze wzgledu na allergie no a cos jesc musi..od dwoch dni wogole pleka nie rusza..moze ktoras z was ma jakis pomysl lub byla w podobnej sytuacji??? pozdrawiam
ja nigdy nie zmuszałam do picia mleka
no ale to klopot jesli małe jest dzieciątko
a kaszki na bebilonie próbowałas?
np. robisz na wodzie dodając odrobine pepti, potem zwiekszasz mleko zmniejszajac wode... moze da sie tak przekonac?
próbowałam kaszke i nie chce sie przekonac:-)i nie mam pojecia czym go karmic
lekarze to wymyslaja jakies glupoty nie potrafia mi konkretnie powiedziec np zebym dawala na sniadanie to a na kolacje to..wiec prosze o jakiekolwiek rady
pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum