ok, wrocilam z pracy, bylam u lekarza i dostalam recepte na 1 tabletke odpowiednika Postinoru w UK czyli Levonelle.
W tej chwili trwa batalia pomiedzy mna a moim mezczyzna czy powinnam wziac.
Jesli bede w ciazy-nie bedzie to planowane, jestesmy natomiast razem ponad 2 lata i oboje mamy swoje lata(28 i 33), wiec zaakceptuje ten fakt.
Moj partner uwaza, ze to zwykla aborcyjna pigulka- dokonuje wiec tym samym aborcji, a on sie z tym nie zgadza. Nie jestem zdania, ze to aborcja, wiec konflikt miedzy nami trwa a czasu coraz mniej-minelo 12 h.
Pomogła: 5 razy Wiek: 24 Dołączyła: 26 Gru 2005 Posty: 13112 Skąd: moje miasto :)
Wysłany: 13 Sierpień 2009, 19:18
Mieloonko, a probowalas mu wytlumaczyc ze jezeli ja polkniesz i juz doszlo do zaplodnienia i zagniezdzenia, to zarodek, nie dosc, ze przetrwa, to jeszcze te hormony mu pomagaja?
Troche to dla mnie dziwne, pigulki normalne tak, a hormony w troche wiekszej dawce (moglabys przeciez zamiast tego polknac 3 zwykle pigulki teraz) juz nie
caly czas siedze i mysle, czytam rozne opinie w necie....bardzo rozne.....a moj partner po prostu sie obrazil..tlumaczylam mu jak dziala ta tabletka DOKLADNIE W TEN SAM SPOSOB, ale nie chce albo nie dociera do Niego i raczej nie chce ze mna rozmawiac a pod wplywem emocji juz i tak wykonal taka akcje szantazu emocjonalnego, ze w ogole nie wiem co o tym wszystkim myslec.....powiedzial,ze z nami koniec , jesli wezme te tabletke....
to chore...a ja mam juz dosc...
Tak, w UK , jesli masz recepte od lekarza-idziesz do apteki i na poczekaniu wydaja Ci za darma zarowno pigulki antykoncepcyjne jak i tabletki tego typu.
Pomogła: 5 razy Wiek: 24 Dołączyła: 26 Gru 2005 Posty: 13112 Skąd: moje miasto :)
Wysłany: 13 Sierpień 2009, 19:44
eh, troche szkoda ze ma takie przekonania... zwlaszcza ze to naprawde nie ma dzialania aborcyjnego
tak czy siak szanse na ciaze nie sa duze (bo przeciez nawet jak para sie stara o dziecko i b. czesto uprawia seks to czesto musza bardzo dlugo czekac) ale jest ryzyko.
ok, zgadzam sie, ze moze byc trudno, ale biorac pod uwage fakt, ze odstawilam tabletki jakies 3 tyg temu i nie przyjelam nowego opakowania po skonczonym okresie, moze wskazywac na wieksza plodnosc, Chyba, ze to kolejny mit.
BRAC CZY NIE???????????????
Ok, wzielam jakies 1,5 h temu..i narazie nic nie czuje. Duzo czytalam na temat ewentualnych ubocznych skutkow, odczuwania mdlosci, zawrotow glowy itp.Poki co jest dobrze, spokojnie.
Nigdy nie zrozumiemy sie na tle pewnych spraw z mezczyznami...dzis jestesmy juz zbyt wyzwolone umyslowo, a mezczyzni zawsze byli i beda twardo i z uporem stac przy swoim-na tym polega ich odwieczna rwalizacja-nawet jesli nie maja w danej chwili racji...
Dzieki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum